Według danej mi łaski Bożej, jako roztropny budowniczy, położyłem fundament, ktoś inny zaś wznosi budynek. Niech każdy jednak baczy na to, jak buduje. Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus. 1Kor 3,10-11
Kimkolwiek jesteś, skądkolwiek przybyłeś zapraszam Cię do codziennego stawiania przed samym sobą niezwykle istotnego życiowego pytania:
Niezależnie od tego czy jesteś człowiekiem ochrzczonym, wierzącym czy niewierzącym, aktywnie poszukującym czy pogodzonym z pustką, niezależnie od tego ile masz lat, czy jesteś dobrego czy złego zdrowia, czy jesteś bogaty czy biedny, czy prowadzisz bardzo moralne życie czy też jesteś uwikłany w grzechach - wiedz, że jest dla ciebie Dobra Nowina. I jest nią sam Jezus Chrystus!

Bóg jest światłością i nie ma w Nim żadnej ciemności. On jest Stwórcą nieba i ziemi i wszystkiego co ją napełnia. Istniejesz bo On tego chciał, On cię zapragnął, On cię ukochał… Nie jesteś tu przez pomyłkę. Bóg zna twoje imię, zna pragnienia twego serca, towarzyszył ci od twojego poczęcia. „Czyż może kobieta, matka zapomnieć o swoim dziecku? A nawet gdyby ona zapomniała JA nie zapomnę o tobie - mówi Pan” (Iz 49,14-16).
Bóg nie żałuje, że stworzył ciebie i mnie. Jego pragnieniem jest abyśmy rozpoznali Jego miłość i odpowiedzieli na nią. On pragnie naszego szczęścia. Tylko On, nasz Stwórca, może zaspokoić głębokie pragnienia naszego serca, które w nas złożył byśmy Go szukali. "Niespokojne jest serce nasze dopóki nie spocznie w Tobie…"

Bóg kocha Ciebie dzisiaj! Nie wszystkich ludzi ale każdego człowieka – ciebie osobiście, takiego jaki/jaka w tej chwili jesteś. Nie możesz zrobić niczego aby na te miłość zasłużyć ani niczego aby On przestał Cię kochać. On zna cię dogłębnie bo nic nie jest przed Nim ukryte i jesteś dla niego ważny/a i wyjątkowy/a.
Jeśli tak jest, to dlaczego nie doświadczam na co dzień tej miłości?